MAŁA ANTOLOGIA POEZJI
MŁODZIEŻY CIESZYŃSKIEJ 1992

- to zbiór wierszy laureatów pierwszego konkursu poetyckiego Stowarzyszenia Cieszyńskiej Młodzieży Twórczej

     Światy zgromadzonych tu poezji są tak różne, jak tylko różne mogą być kształty myśli i uczuć. Są pokrzepiającym dowodem na to, że sprawy, o których nie napisano dotąd wszystkiego - nie zostały porzucone. Że pytania, na które nie udzielono jeszcze ostatecznych odpowiedzi mogą czekać na nie bez obawy i z nadzieją. Miło jest wiedzieć, że Ktoś inny także pyta o Cel, Drogę, czy istotę świata (czym by ona nie była...), że te poszukiwania, nierzadko docierające do granic ludzkiego życia, a niejednokrotnie przestępujące jego ramy mają szansę zakończyć się prawdziwym sukcesem. Choćby dlatego, że Ci, którzy te pytania odważyli się zadać, mają przed sobą jeszcze spory kawałek życia.
Odpowiedzi w nadesłanych poezjach bywają różne: brak prostych i  jednoznacznych rozstrzygnięć rodzi czasami przygnębiające a  nawet ponure nastroje. Wśród 14-16 latków conajmniej kilku wyraźnie podąża ścieżkami barokowej refleksji Sępa-Sarzyńskiego, czy Naborowskiego.
    Słowo przybiera w wielu konkursowych utworach zaskakujące kształty. Wielu młodych poetów bawi się słowem, wprawnie i, co warte podkreślenia, absolutnie świadomie. W jednych przypadkach, ta zabawa tworzywem bywa jednocześnie treścią przekazu, w innych bywa wykorzystywana tylko i aż jako środek poetyckiego wyrazu; staje w służbie autorów (ślady Gombrowicza, Różewicza, Bursy, Białoszewskiego).
    Gdzieniegdzie wymyka się jeszcze spod kontroli i niebezpiecznie unosi ponad wierszem, osaczając młodych poetów. Wiele utworów stanowi jednak ewidentny tryumf siły twórczej nad materią. Tworzywo oddało się we władanie zaskakująco dojrzałe.
    Niektórzy bardzo młodzi poeci zyskują świadomość swych kreatorskich przywilejów niebywale wcześnie: nie tylko po dziecinnemu opisują świat, lecz także próbują nad nimi zapanować, zmieniając widzianą rzeczywistość i, co najciekawsze, zmieniając Siebie, ubierając pierwsze maski.
    Wśród nadesłanych utworów są wiersze o tradycyjnych wartościach: o miłości i przyjaźni, o pięknie, które jest godne oglądania i domaga się uwiecznienia, wreszcie o Małych uczuciach i Wielkich namiętnościach. Zwłaszcza zmysłowość, jako walor, powinna tu zostać podkreślona. I nie dotyczy to jedynie tematyki erotycznej. Bardzo zmysłowe jest oglądanie wszystkiego w ogóle. To coś w rodzaju uprzystępniania i tłumaczenia świata bardziej zmysłami, aniżeli rozumem.
    Jeżeli przyjąć, że poezję dyktuje daimonion to trzeba też stwierdzić, że czasami bywa on złośliwy: nie zawsze pozwala dogonić to, co nam uprzednio pokazał, wpycha na mylne ścieżki i zwodzi na przeróżne sposoby. Nie oznacza to, że poezja jest krainą dziką, pełną jedynie bezdroży i rozmaitych niebezpieczeństw. Wręcz przeciwnie: wiele dróg zostało już wcześniej przedeptanych i świadomość tego powinna znacząco pomóc młodym autorom: wystarczy przejść nimi pod rękę z Gombrowiczem, Poświatowską czy Miłoszem, by tym spokojniej przyznać się do pokrewieństwa i tym silniej wytyczyć własny szlak. A na tym szlaku ?..... Cóż... Poezja - mimo iż z natury osobista - jest także dialogiem. Opowiadajmy więc wszystko, co uznamy za istotne Innym, bacząc, by wybrać to, co naprawdę najważniejsze i by z pewnością zostać zrozumianymi.

Arek F. Miodoński

Oto nazwiska laureatów w poszczególnych kategoriach:

Jakub Nowak - 1-sza nagroda w kat. szk.podst.

Dalton Ames (pseud.) - 1-sza nagroda w kat. szk.śr.

Sławomir Brzoska - 1-sza nagroda w kat. szk.wyższych

oraz wiersze kilku wyróżnionych osób:

Renata Olszowska

Gdy...

Gdy świt nadchodzi,
To w wodzie brodzi.
Słońce wschodzi wśród kropel rosy
Migocących na kielichach kwiatów i liściach traw
zielonych
Zapach trawy skoszona łąka śle,
W majowych kroplach rosy,
Biedronka przegląda się.

Dalton Ames

Cmentarz

Tyle ludzi, a taka pustka,
Tyle ludzi, a nie ma tłumu,
Tyle ludzi, a żadnego nie widać,
Tyle ludzi, a taka cisza.

Sławomir Brzoska